Zapach świeżo palonej kawy i ciepłych bajgli — otwieramy o 8:30, zanim miasto zdąży się rozpędzić.
Cabo Caffe to niewielkie miejsce przy Bartosza Głowackiego — kilka stolików, otwarty bar i witryna, która co rano zapełnia się od nowa. Kawa jest tu specialty, a bajgle wyjeżdżają z pieca jeszcze ciepłe.
Jesteśmy poza głównym deptakiem i to nam odpowiada. Na spokojnej uliczce, siedem minut pieszo od Dworca Głównego — wystarczająco blisko, żeby wpaść po drodze, i wystarczająco daleko od zgiełku, żeby zostać na dłużej.
Wyrastają w nocy, pieką się rano, składamy je dopiero wtedy, gdy je zamówisz. Ciepła skórka, sezam i dodatki, które dobieramy pod Ciebie — na słodko, na słono albo z rybą.
Nie mamy sali bankietowej i nie potrzebujemy jej. Mamy kilka stolików, ogródek i czas dla każdego, kto wejdzie.
Małe wnętrze, w którym ekspres słychać wyraźniej niż miasto za oknem.
Kilka stolików przed lokalem — pies mile widziany, smycz można odłożyć.
Boczna uliczka Śródmieścia, siedem minut pieszo od Dworca Głównego.
Jedna z najwyżej ocenianych kawiarni w Szczecinie — od gości, którzy wracają po bajgla i po rozmowę.
Bajgle wyśmienite, kawa równie dobra, a sernik kokosowy to już osobna kategoria. Obsługa bardzo sympatyczna — wchodzi się na chwilę, zostaje na godzinę.
Kameralnie i spokojnie, z dala od głównych ulic. Zaglądam tu po drodze z dworca — kawa zawsze na poziomie.
Świetne miejsce na śniadanie albo spotkanie ze znajomymi. Lokal jest mały, więc bywa ciasno, ale ciasta wynagradzają wszystko.
Spokojna uliczka w Śródmieściu, siedem minut pieszo od Dworca Głównego. Parkowanie na ulicy.